Strona 5 z 6
Re: Karmy mokre
: 03 lip 2025, 12:09
autor: Luinloth
Chyba mam kolejną polecajkę dla niejadków - u mnie wczoraj jak złoto weszła puszka z królika Fellicita. Morgana, dla której każda karma z dodatkiem wody staje się niejadalna, chlipała nawet "zupkę" z karmy w nocy (wieczorna dokładka szła z lodówki, więc dodałam trochę cieplej wody, żeby nie czekać). Mamy jeszcze indyka, sprawdzimy czy też będzie tak smakował.
Re: Karmy mokre
: 08 gru 2025, 08:25
autor: Moni_Q
No i mam dylemat.
Gussto jednak nie zrobiło szału, jedzą żeby nie umrzeć z głodu, ale połowę wywalamy. Wypróbowaliśmy już Wiejską Zagrodę (tak sobie, porównywalnie z Gussto), Mjamjam (całkiem całkiem), Dolinę Noteci (o tak, tak!) i nawet Select Gold. W sobotę wieczorem jechaliśmy na sygnale do maxi zoo, żeby kupić coś co łaskawie zjedzą. Wychodzi na to, że oczywiście smakują im te mniej dobre składem karmy, a jakże. I teraz nie wiem, czy lepiej żeby jedli taką Dolinę Noteci ale jedli, czy jedli coś

hiper, ale mało lub wcale... Mordimuś musi nabrać trochę masy, bo schudł mocno, mimo że ma apetyt to mało je... Ale co mu dawać, żeby było mało białka i fosforu, a żeby smakowało....

Re: Karmy mokre
: 08 gru 2025, 13:20
autor: Dynastia
- że się dopytam - problem jest producent czy rodzaj mięcha?
Re: Karmy mokre
: 08 gru 2025, 13:50
autor: Moni_Q
Dynastia pisze: 08 gru 2025, 13:20
- że się dopytam - problem jest producent czy rodzaj mięcha?
Hm, producent jak producent, musiałam sprawdzić kto jest właścicielem firmy... Ale to raczej skład budzi moje wątpliwości..
Re: Karmy mokre
: 08 gru 2025, 14:15
autor: Dynastia
Składy są niestety deklaratywne (nie dojdziesz prawdy

). Ze swojej strony dopowiem tylko, że koty „w kryzysie bezdomności” które staram się dokarmiać mimo swojej sytuacji też często w ogóle nie chcą ruszyć wymienionych przez Ciebie karm. Posypane na górze mięsko znika natychmiast; karma zostaje …
Re: Karmy mokre
: 08 gru 2025, 14:30
autor: Moni_Q
Ja wiem, że smak to kwestia bardzo indywidualna, mój dylemat bardziej dotyczy tego czy walczyć o to, żeby jedli karmy z tych najlepszych, czy w sytuacji kiedy kot leci z wagi niech już je cokolwiek, choć mam świadomość, że to "cokolwiek" dla wielu właścicieli kotów jest i tak karmą premium.
Często widuję w sklepach jak wyglądają u ludzi zakupy kociej karmy i naprawdę Felixy, Whiskasy i inne Kitekaty to standard....
Re: Karmy mokre
: 08 gru 2025, 14:57
autor: Dynastia
Jak Tudi nie chcial jeść niczego ostatnio, to trzech wetów powiedziało niezależnie - cokolwiek, byle jadł.
Re: Karmy mokre
: 08 gru 2025, 14:59
autor: Dynastia
Kiedyś nie było karmowych frykasów a część kiciastych z tamtego pokolenia dożyła 20.
Re: Karmy mokre
: 11 gru 2025, 00:07
autor: Dorszka
Moni_Q pisze: 08 gru 2025, 08:25
No i mam dylemat.
Gussto jednak nie zrobiło szału, jedzą żeby nie umrzeć z głodu, ale połowę wywalamy. Wypróbowaliśmy już Wiejską Zagrodę (tak sobie, porównywalnie z Gussto), Mjamjam (całkiem całkiem), Dolinę Noteci (o tak, tak!) i nawet Select Gold. W sobotę wieczorem jechaliśmy na sygnale do maxi zoo, żeby kupić coś co łaskawie zjedzą. Wychodzi na to, że oczywiście smakują im te mniej dobre składem karmy, a jakże. I teraz nie wiem, czy lepiej żeby jedli taką Dolinę Noteci ale jedli, czy jedli coś

hiper, ale mało lub wcale... Mordimuś musi nabrać trochę masy, bo schudł mocno, mimo że ma apetyt to mało je... Ale co mu dawać, żeby było mało białka i fosforu, a żeby smakowało....
MoniQ, ma być dużo białka i mało fosforu. Właśnie dlatego, że koty z nerkowymi problemami "gubią" białko, trzeba go dostarczać na wysokim poziomie. Najważniejsze to zbijać fosfor, jest już sporo badań, że w przypadku kotów to o fosfor walczymy, żeby było go jak najmniej, nie o białko. Patrz też na stosunek białka do fosforu, żeby był na poziomie ok. 1.25, wapń jest pierwszym "wypychaczem" fosforu jeszcze na poziomie układu pokarmowego. Ale wszystko oczywiście zależne od ogólnego jonogramu i stanu zdrowia Mordimusia.
Re: Karmy mokre
: 11 gru 2025, 07:24
autor: Moni_Q
Dorszka pisze: 11 gru 2025, 00:07
Moni_Q pisze: 08 gru 2025, 08:25
No i mam dylemat.
Gussto jednak nie zrobiło szału, jedzą żeby nie umrzeć z głodu, ale połowę wywalamy. Wypróbowaliśmy już Wiejską Zagrodę (tak sobie, porównywalnie z Gussto), Mjamjam (całkiem całkiem), Dolinę Noteci (o tak, tak!) i nawet Select Gold. W sobotę wieczorem jechaliśmy na sygnale do maxi zoo, żeby kupić coś co łaskawie zjedzą. Wychodzi na to, że oczywiście smakują im te mniej dobre składem karmy, a jakże. I teraz nie wiem, czy lepiej żeby jedli taką Dolinę Noteci ale jedli, czy jedli coś

hiper, ale mało lub wcale... Mordimuś musi nabrać trochę masy, bo schudł mocno, mimo że ma apetyt to mało je... Ale co mu dawać, żeby było mało białka i fosforu, a żeby smakowało....
MoniQ, ma być dużo białka i mało fosforu. Właśnie dlatego, że koty z nerkowymi problemami "gubią" białko, trzeba go dostarczać na wysokim poziomie. Najważniejsze to zbijać fosfor, jest już sporo badań, że w przypadku kotów to o fosfor walczymy, żeby było go jak najmniej, nie o białko. Patrz też na stosunek białka do fosforu, żeby był na poziomie ok. 1.25, wapń jest pierwszym "wypychaczem" fosforu jeszcze na poziomie układu pokarmowego. Ale wszystko oczywiście zależne od ogólnego jonogramu i stanu zdrowia Mordimusia.
No coś Ty, kurcze, a wszyscy wszędzie mówią - mało białka!

To zmienia postać rzeczy, może powiększy nam się pula karm, które on będzie chciał jeść...