Witamy na stronie hodowli kotów brytyjskich,
najpiękniejszych i najwdzięczniejszych z kotów rasowych :)

 

7 kwietnia 2019

Una rośnie z dnia na dzień, wczoraj wieczorem zaczęła otwierać oczy dziś już z pewnym niedowierzaniem patrzy na otaczający ją świat. Potem zasypia, śpi dużo, bo rośnięcie jest bardzo czasochłonne!

Kotka brytyjska Una Agilis Cattus*PL

 

7 kwietnia 2019

Ina zdecydowanie nie rozpieszcza nas w kwestii liczebności swoich kociąt, jest mamą nowoczesną, liczby zostawia siostrze Buni :) Dwa dni temu urodziła jedynaczkę, jedno kocię ale duże i w absolutnie wyjątkowym kolorze - to liliowa trikolorka! 

 

10 marca 2019

4 dni temu Vesper dołączyła do grona kastratek. Inne dziewczyny na razie nie myślą o dzieciach, być może ucieszy nas maluszkami ruda Ina, ale nie jest to jeszcze pewne. 

  


 

28 sierpnia 2018

To bardzo trudny dzień w Agilisowie. Dziś pożegnaliśmy się z naszą pierwszą kotką brytyjską, Clarą, pramatką większości Agilisiaków.

Nie tak to miało wyglądać. Myśleliśmy, że jeszcze trochę wspólnego czasu będzie nam dane. To nie miało się stać tak szybko. Nasza Clara wydawała się nam niezniszczalna, nigdy nie chorowała, miała żyć 20 lat albo i dłużej. Mówiliśmy czasem, że z pewnością jest najgorszym kotem świata, że będzie z nami zawsze, bo przecież "złego diabli nie biorą". To właśnie ona nauczyła nas pokory i wytrwałości w poszukiwaniu dróg do porozumienia, szacunku dla odmienności i dostrzegania niewidzialnych granic. 

Clarciu, zerkaj na nas zza Tęczowego Mostu, patrz jak pięknie rosną Twoje dzieci, wnuki i prawnuki. Widzimy Cię w nich wszystkich.

Kotka brytyjska Clara

 


 

Odejścia są straszne. Najpierw nie do pogodzenia wydaje się sama strata. Że nie uda się żyć bez jednego z tak nieodzownych elementów, jakim jest kontakt z niby jednym z wielu, a przecież jedynym wśród wszystkich innych. Z czasem uczymy się, że da się oddychać, że trzeba po prostu wykreślić pewne rzeczy z codziennej rutyny. Potem jest dużo straszniejsza dla mnie konsekwencja Odejścia. To zapominanie.
Ta notatka wisieć będzie na dole mojej strony zawsze, żebym mogła uśmiechnąć się na koniec każdego dnia do mojej Dziewczynki. Żeby pamiętać, choćby niekiedy bolało.
W poniedziałek, 2 września 2013 roku, nagle i niespodziewanie, opuściła nas nasza ukochana Ino. Zostawiła pustkę nie do wypełnienia, żadna z koteczek nie potrafi naśladować jej radosnego truchtu, żadna nie wspina się na powitanie stając na czubeczkach palców, żeby wtulić się w głaszczącą rękę, żadna nie grucha radośnie na powitanie już po pięciu minutach rozstania, jakby od ostatniej pieszczoty minęły wieki.
Tego się nie robi człowiekowi.

Kotka brytyjska Ino Agilis Cattus*PL

 


  

Nie bójcie się Państwo adopcji starszych kociąt bądź kotów dorosłych. Nie piszę w tej chwili o własnych kotach, moi emeryci i emerytki zostają w hodowli, jest to zresztą powód, dla którego Agilisowo niedługo zawiesi swoją działalność jako hodowla kotów brytyjskich. Nie można zwiększać ilości kotów w nieskończoność :) W wielu jednak miejscach znajdziecie Państwo koty już dojrzałe, których szanse na adopcję maleją tylko dlatego, że nie są już małymi, słodkimi kociątkami. Boicie się Państwo najczęściej, że są już za stare, że Was nie pokochają. To nieprawda, one też będą bardzo oddanymi towarzyszami naszej codzienności, musimy tylko dać im szansę, bo nie potrafią już z takim wdziękiem, jak małe kotki, dopraszać się naszej uwagi. Kot dorosły będzie prawie na pewno potrzebował więcej czasu na aklimatyzację, a budowanie z nim więzi i porozumienia wymagać będzie od nas więcej cierpliwości i wyrozumiałości. Dajcie mu jednak szansę – będzie równie wdzięczny i oddany, jak rozbrykany dzieciuch.

 

Dorota Szadurska, hodowca od 2005 roku

Behawiorystka Centre of Applied Ethology (COAPE) i "Studium Kot"

Absolwentka Psychologii Zwierząt PAN

 

 

 Archiwum, lata 2017-2005