Strona 32 z 34

Re: Khaleesi & Mordimer

: 19 gru 2025, 09:03
autor: elwiska3
Dzien dobry Kalinko cat
Cześć Mordimuś - zajadaj ładnie cat

Re: Khaleesi & Mordimer

: 19 gru 2025, 13:43
autor: Dynastia
Kalisiu - przypilnuj braciszka <<3 <<3

Re: Khaleesi & Mordimer

: 19 gru 2025, 13:45
autor: Luinloth
Śliczna Kalisia <<3
Za zdrówko Mordimusia cały czas kciuki thumbsup

Re: Khaleesi & Mordimer

: 19 gru 2025, 14:50
autor: Moni_Q
Dynastia pisze: 19 gru 2025, 13:43 Kalisiu - przypilnuj braciszka <<3 <<3
Kalina chyba zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji bo odpuściła mu zupełnie. Wcześniej fuczała jak wracał od weta, czasem nawet pacnęła łapką, teraz pewnie ten zapach też już jej spowszedniał i czasem tylko go powącha delikatnie. Ona jest bardzo mądra więc może jej mądrość też idzie w parze z empatią :)

Re: Khaleesi & Mordimer

: 19 gru 2025, 15:53
autor: elwiska3
<3
Moni_Q pisze: 19 gru 2025, 14:50
Dynastia pisze: 19 gru 2025, 13:43 Kalisiu - przypilnuj braciszka <<3 <<3
Kalina chyba zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji bo odpuściła mu zupełnie. Wcześniej fuczała jak wracał od weta, czasem nawet pacnęła łapką, teraz pewnie ten zapach też już jej spowszedniał i czasem tylko go powącha delikatnie. Ona jest bardzo mądra więc może jej mądrość też idzie w parze z empatią :)

Re: Khaleesi & Mordimer

: 29 gru 2025, 08:16
autor: Moni_Q
Nie zmienię tytułu wątku, po prostu nie mogę....
I generalnie nie nie wiem co napisać. Tak bardzo tęsknimy...
Mordimuś_.jpg
Mordimuś_.jpg (158.62 KiB) Przejrzano 187 razy

Re: Khaleesi & Mordimer

: 29 gru 2025, 11:15
autor: Luinloth
Monia comfort comfort comfort

Re: Khaleesi & Mordimer

: 29 gru 2025, 11:48
autor: Dynastia
Wszystkie są wyjątkowe. Mordimus był jedyny… cry comfort

Re: Khaleesi & Mordimer

: 29 gru 2025, 15:14
autor: elwiska3
comfort
Mnie ta informacja bardzo przygniotła.
Więc nawet nie próbuję wyobrażać sobie Waszego bólu 💔
A jak Kalinka to znosi?

Re: Khaleesi & Mordimer

: 30 gru 2025, 07:48
autor: Moni_Q
Strasznie jest pusto w domu cry
Kalina przez pierwsze 2-3 dni zachowywała się wręcz nieadekwatnie radośnie, bawiła się, biegała jak szalona, przychodziła do nas do łóżka codziennie. Jakoś w weekend do niej dotarło chyba, że Mordimuś już nie wróci i się zamknęła w sobie, całe dnie spędzała w jego legowisku pod kanapą, wychodziła tylko do kuwety i wracała, bardzo mało jadła, wręcz nas unikała hmmm ona trochę się zachowuje jak zaraz po dokoceniu lub po przeprowadzce. Totalna zmiana dla niej, której sobie nie umie poukładać.
Dzisiaj rano się trochę odblokowała z jedzeniem, mam nadzieję, że będzie pomalutku lepiej...