Strona 3 z 5

Re: Ich troje

: 28 wrz 2022, 20:09
autor: Luinloth
Super Was widzieć! supercontent <3
Ale już nie znikajcie tak, okej? blush

Re: Ich troje

: 29 wrz 2022, 08:54
autor: Moni_Q
Do każdego futerka bym się chętnie przytuliła <<3 <3 cat

Re: Ich troje

: 04 paź 2022, 21:29
autor: Dorszka
Beciu, wreszcie nadrobiłaś zaległości!!!

Re: Ich troje

: 07 paź 2022, 14:32
autor: Becia
Wpadłam do Was z nowymi zdjęciami. Zdjęcia jeszcze „ciepłe” 😁 No i chciałam powiedzieć, że robię postępy. Pstrykając te fotki od razu pomyślałam o forum 😊
487E0F24-78A5-482E-AE90-E8D7FA9A8CD4.jpeg
487E0F24-78A5-482E-AE90-E8D7FA9A8CD4.jpeg (2.63 MiB) Przejrzano 22192 razy
77D24FAD-2741-4EE6-A276-C3DC166564A2.jpeg
77D24FAD-2741-4EE6-A276-C3DC166564A2.jpeg (2.19 MiB) Przejrzano 22192 razy

Re: Ich troje

: 07 paź 2022, 20:57
autor: elwiska3
Cześć chłopaki 🐱🐱 dobrze Was widzieć ❤️

Re: Ich troje

: 08 paź 2022, 08:48
autor: asiak
Śliczne fotki, śliczne chłopaki cat cat
A gdzie dziewczę się zapodziało?

Re: Ich troje

: 10 paź 2022, 07:42
autor: Moni_Q
Chłopaki kochane <3 cat
Becia pisze: 07 paź 2022, 14:32 Wpadłam do Was z nowymi zdjęciami. Zdjęcia jeszcze „ciepłe” 😁 No i chciałam powiedzieć, że robię postępy. Pstrykając te fotki od razu pomyślałam o forum 😊
Bardzo zdrowy objaw, pielęgnuj go super <3

Re: Ich troje

: 10 paź 2022, 08:12
autor: elwiska3
Moni_Q pisze: 10 paź 2022, 07:42 Chłopaki kochane <3 cat
Becia pisze: 07 paź 2022, 14:32 Wpadłam do Was z nowymi zdjęciami. Zdjęcia jeszcze „ciepłe” 😁 No i chciałam powiedzieć, że robię postępy. Pstrykając te fotki od razu pomyślałam o forum 😊
Bardzo zdrowy objaw, pielęgnuj go super <3
Zgadzam się dance

Re: Ich troje

: 20 paź 2025, 11:59
autor: Becia
Dzień dobry :) V
Bardzo, bardzo dawno mnie tutaj nie było. Byłam bardzo zdziwiona, gdy zobaczyłam jak dawno. Czas ucieka między palcami. Mam wrażenie, że im człowiek starszy, tym szybciej.
Przyszłam do Was napisać co u nas. Czasami zastanawiam się co słychać u "starych" forumowiczów. Co u naszych forumowych kotków. Być może, ktoś ma podobnie jak ja. Być może ucieszy się widząc ten post.
Na początek napiszę, że jesteśmy w niezmienionym składzie. Jak długo, tego nie wiem. Mam nadzieję, że jak najdłużej.
Zacznę od Lulu. Najmłodsza z towarzystwa i w najlepszej formie. W zeszłym tygodniu skończyła 12 lat. Zmagamy się z alergią, raczej okresowo. Wciskam w nią Apoquel i jakoś daje radę. Jest sprawna, zwinna, nie widać po niej, że jest szanowną seniorką. Jedyna zmiana w zachowaniu, to większa chęć do głaskania i przytulania <3
Leon, najstarszy z towarzystwa - 14 lat i 7 miesięcy. Ogólnie w dobrej formie. Apetyt dopisuje, nawet za bardzo, chęci do zabawy nie ubyło. Bryka za kulką z folii aluminiowej jak mały kociak. Leoś rano dostaje tabletkę na tarczycę, wieczorem tabletkę na serduszko. Od dwóch lat jest pod opieką kardiologa. Jest cudownym przytulaskiem <3
Boguś <3 mój kotek specjalnej troski. Jego 13 urodziny w czerwcu były dla mnie wielkim darem. Boguś od ośmiu lat jest pod kontrolą kardiologa. Przez osiem lat serduszko pięknie pracowało, rozrost nie postępował. Rano brał jedną tabletkę, wieczorem jedną i było dobrze. Do stycznia. Pod koniec stycznia jego stan nagle się pogorszył. Miał problemy z oddychaniem, wyraźnie było widać, że źle się czuje. W trybie alarmowym pojechałam z nim do Zabrza, do naszej pani kardiolog. Okazało się, że w opłucnej miał wodę. Kolejna wizyta za tydzień. I niestety trzeba było wykonać punkcję. Od tamtej pory codziennie wieczorem podaję mu zastrzyk z furosemidem w domu. Rano furosemid w tabletce, wieczorem w zastrzyku. Oprócz tego inne leki - razem cztery tabletki rano, trzy wieczorem plus zastrzyk. Kolejna wizyta za miesiąc, znowu punkcja. Tym razem woda zebrała się w worku osierdziowym. W kolejnym miesiącu to samo, woda w worku osierdziowym i punkcja. Kolejny miesiąc tak samo. W końcu nie byliśmy w stanie dotrwać od jednej wizyty do drugiej. Ciągle woda w worku osierdziowym, kolejne punkcje już co dwa tygodnie, potem co tydzień. W końcu operacja. Pani doktor zaproponowała usunięcie worka osierdziowego. Zabieg sam w sobie nie jest skomplikowany, ale w jego przypadku, było duże ryzyko, że jego serce nie da rady, że nie poradzi sobie z narkozą. Byliśmy przygotowani na najgorsze, ale podjęliśmy to ryzyko. Była szansa na przedłużenie mu życia, w przeciwnym razie szybko by się ono skończyło. Na szczęście wszystko się udało. Boguś przeżył operację. 2 lipca zostało mu podarowane więcej czasu. Ile? Nie wiem. Najważniejsze, że nadal jest z nami <3 Nadal jeździmy co miesiąc na kontrolę, co miesiąc trzeba go punktować, bo zbiera się woda w opłucnej, ale na tą chwilę nie ma ryzyka nagłej śmierci. Ogólnie jest w dobrej formie. Ma apetyt, a to bardzo ważne. Cieszymy się każdym dniem jaki został nam podarowany <3
Oczywiście nie obejdzie się bez zdjęć. Będą w kolejnym poście :))
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie V V V
Przesyłamy głaski dla kotków i życzenia zdrówka <<3 <<3 <<3

Re: Ich troje

: 20 paź 2025, 12:06
autor: Becia
IMG_0420.jpeg
IMG_0420.jpeg (1.23 MiB) Przejrzano 772 razy
IMG_0455.jpeg
IMG_0455.jpeg (2.17 MiB) Przejrzano 772 razy
IMG_0464.jpeg
IMG_0464.jpeg (1.1 MiB) Przejrzano 772 razy