Dla całej Książecej ekipy
Dynastia pisze: 21 sty 2026, 13:10 Muszę to napisać właśnie w tym wątku.
Tudusia nie ma równo 2 tygodnie. Tak się złożyło, że dzisiaj jechałem z Mieszkiem na badanie USG brzucha.
Nie wiem co o tym sądzić, ale od momentu, gdy znalazł się w kontenerku, Salek nie opuszczał go na krok, potem jak wyjechaliśmy mocno i głośno zawodził i nie dał się niczym zainteresować. Całe szczęście wróciliśmy dość szybko - czekał, ale jakby bał się podejść do kontenerka.
Gdy Mieszko z niego WYSZEDŁ ewidentnie się ucieszył, obwąchał i... poszedł zajadać stres.
Lesio zszedł po długim czasie, bardzo niepewnie.
Mieszko za to od godziny chodzi po domu i głośno się cieszy (taki dźwięk, jak przy złapaniu PLUSZOWEJ myszki).