Nasza Gwiazdka po FIP owym incydencie złapała Giardię i niestety była leczona Metronidazolem co skończyło się eradykacją flory w jelicie.
Po konsultacji w z dietetykiem została nam zasugerowana zmiana diety na mokrą i najlepiej BARF jesteśmy około miesiąca od rozpoczęcia
przestawiania jej na tę dietę.
Aktualnie w ciągu dnia zjada od 150-200 gramów (dzienna porcja zalecona przez dietetyka to 260gramów)
ale musimy dosmaczać, funkcję dmosmaczacza pełni liofilizowane mięso lamy które ścieramy na tarce na proszek
i posypujemy tym mięso.
Jakie są Wasze doświadczenia ? Jak długo potrafi trwać ten proces ? Zakładam że tygodnie, miesiące, mam nadzieję że kiedyś
nie trzeba będzie tego dosmaczać mi to nie przeszkadza ale to wymaga dużej atencji bo jak tylko ilość posypki jest niewystarczająca
to ona nie chce tego mięsa jeść.
Z plusów to na pewno to że kupa mega się poprawiła zero krwi, zero śluzu, zero sraczek